Niech się mury pną do góry…!

Patrzę sobie na ten filmik https://youtu.be/rmv7XGNBDYU i me duszę i ciało wypełnia radość. Pełną parą idzie budowa mego drugiego domu. Tak nie waham się użyć tego słowa. WIDZEW to dla mnie bardzo wiele, to wspomnienia, emocje, łzy radości i łzy smutku. To coś dzięki czemu mogę przenieść się w inną rzeczywistość i ładować swoje akumulatory, dzięki któremu poznałem fantastycznych ludzi, których tera mogę nazwać swymi przyjaciółmi! A stadion to jego dom. Nowy piękny. Widząc takie obrazki wierzę, że jeszcze kiedyś przyjdzie mi głośno zaśpiewać Mistrzem Polski jest Widzew!!! Wiem, że WIDZEW nie zginie, NIGDY! Bo można go ugiąć ale złamać już nie. Jestem cierpliwy i poczekam. I mam nadzieję, że kiedyś będę mógł iść na mecz mego WIDZEWA z goszczącą w Łodzi BVB czy Liverpoolem. Na razie pozostaje mi ekscytacja IV ligowym rozgrywkami ale to nie ważne! Przecież A the end of the storm there’s golden sky! Karnet już mam!
WIDZEWIE NIGDY NIE BĘDZIESZ SZEDŁ SAM!!!
A na razie? Niech się mury pną do góry! :-D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.