Jo Nesbo – Pierwszy śnieg.

Trudne zadanie przede mną gdyż chcę napisać parę słów o tytułowej książce. Właściwie jednak aktualne jest wszystko to co napisałem o Wybawicielu. Choć może nie do końca gdyż Pierwszy śnieg atakuje z całą swoją mocą już od pierwszych stronic a potem trzyma swój poziom napięcia na moment nawet nie zwalniając. Mało jest takich autorów, takich książek, które potrafią pochłonąć człowieka bez reszty. Z detektywem Harrym Hole tak właśnie jest. Nie sposób oderwać się od historii a moment, w którym odkłada się książkę jest bardzo bolesny dla umysłu. Cóż więcej pisać. Tym razem Harry musi zmierzyć się z Bałwanem. Zadanie ma piekielnie trudne bo okazuje się, że tak jak Harry jest Mistrzem jeżeli chodzi o policyjną robotę tak Bałwan jest perfekcjonistą w pozbawianiu życia ludzi. Co więcej Bałwan chce przeprowadzić ostateczną rozgrywkę właśnie z Harrym zdając sobie sprawę, że tylko on może zagwarantować wyrównany pojedynek… Więcej pisał nie będę bo po prostu samemu trzeba sięgnąć po książkę i przeczytać ją. Warto tylko dodać, że oprócz samej niezwykle interesującej fabuły Nesbo daje nam duży ładunek informacji o życiu w ogóle, o kraju, w którym dzieje się akcja – Norwegii. Po lekturze czuje się tak jakbym właśnie wrócił z wycieczki po Norwegii. Polecam z gorącym sercem wszystkim jednocześnie po wtóry raz powtarzając, że warto serię czytać chronologicznie tak aby lepiej poczuć jej smak.

Dla mnie ocena: 10/10

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.